niedziela, 11 października 2015

Perła w koronie


Jesteś Piękna jak księżniczka - te słowa zawsze wypowiadam na dobranoc odkąd otrzymałam Julkę w swoje ramiona :) z czasem odpowiedzią był słodziutki uśmiech, który zaczął się przeradzać w odpowiedź, a Ty mamusiu jesteś piękna jak Królowa, a tata jak król. Oczywiście nie stawiam na wygląd zewnętrzny, żeby nie było ;) jednak wydaje mi się, że każda mała dziewczynka chce być księżniczką (bynajmniej moja). 

Zależy mi bardzo na budowaniu u Julki poczucia własnej wartości. Stąd nasze słowa na dobranoc, chwalenie jej prac choć nie wszystkie są udane, nauka akceptacji własnych niedoskonałości. Dlatego gdy pewnego dnia powiedziała sama o sobie ale ja jestem głupia postanowiłam pewnej niedzieli jej przypomnieć, że nigdy nie powinna nawet tak pomyśleć o sobie.  


Kojarzycie korony z H&M ? Julka na taką chorowała i może prościej byłoby ją zakupić jednak czy sprawiła by więcej radości niż ta samodzielnie wykonana? W dodatku przez osobę, dla której jest się całym światem ? Już zapomniałam ile radości sprawia mi szycie. Przez godzinę wszystkie troski i zmartwienia odeszły w niepamięć. Można więc powiedzieć, że korzyść i radość była podwójna :) Do naszej korony wykorzystałam rzeczy, które miałam w domu. Filc, koraliki, kawałek organzy oraz opaskę, której oderwałam głowę pewnego kota :)




Uwielbiam gofry są dla mnie perełką niedzielnych śniadań :) Uwielbiam również niedzielne poranki. To w tedy mam czas celebrować każdą chwilę z dzieciakami bez pośpiechu. Mam nadzieję, że tej niedzieli Julka czuła się wyjątkowo bo o to mi przede wszystkim chodziło. A jakby ktoś chciał mój niezawodny przepis na gofry:

- 250 gr mąki przennej
- 180 ml wody (nie mleka)
- 2 jajka
- 3 łyżki cukru (ja często zastępuje samym waniliowym)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 125 gr oleju

Przygotowanie:
Wrzucamy wszystkie składniki do miski i za pomocą trzepaczki mieszamy ciasto na gładką masę. Ja łyżką wazową nakładam porcję ciasta na rozgrzaną gofrownicę. Z reguły średni czas pieczenia u mnie wynosi ok 6-7 minut ale nie jestem w stanie powiedzieć o jakiej mocy mam gofrownicę. Gofry najlepiej smakują z bitą śmietaną, owocami i polewą oczywiście :o) choć jadamy również z cukrem pudrem i domową konfiturą.
Dzisiaj króciutki post, który w dodatku piszę cały dzień. Ale czasem inaczej się nie da.

Na zakończenie pragnę wyrazić swoje zdumienie, że blog ma taki zasięg i czytają go osoby, których bym o to nie podejrzewała. Z tego tytułu jest mi niezmiernie miło i zachęcam do pozostawienia kilku słów pod postami. Trzymajcie się ciepło w te chłodne już dni.

6 komentarzy:

  1. Zatem serdeczne pozdrowienia dla caaaałej królewskiej rodziny ;)
    przesyła inna ''królowa'' ;)
    Dobrego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże mi miło gościć taką królową, której najchętniej skradłabym ten zjawiskowy ogród :-) Pozdrawiam

      Usuń
  2. :-) gofry to pełna rozpusta Ulubione śniadanie mojej córki
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) gofry zawsze przenoszą mnie nad morze gdy na kolonii z dala od rodziców pochłaniałam duże ilości :)
      Dlatego od czasu do czasu trzeba zafundować dzieciakom odrobinę słodyczy może ich wspomnieniem z goframi będą niedzielne poranki ? :) Buziaki !

      Usuń
  3. Mniam, mniam - uwielbiam gofry i moje dzieci też:D Korona wyszła Ci bardzo ładnie, idealna dla małej księżniczki:) Ps. biedny ten kotek;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za tak miłe słowa :-) od kobietki której wnętrza od dawna mnie inspirują ;-) fantastyczna wizyta pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

TOP