wtorek, 9 lutego 2016

Plany i marzenia względem pokoju Julki.



Kompletnie nie rozumiem dlaczego dzieci tak szybko chcą być dorosłe. Moja Julka zaledwie skończyła osiem lat, osiem a śmie nazywać się "prawie nastolatką". A przecież ona jeszcze jest dla nas księżniczką, powinna tonąć w różu i w nadmiarze brokatu. Biegać z papierową koroną na głowie i udawać, że tata to dzielny rycerz, który dla niej walczy ze smokiem straszliwym...

Czas biegnie nie ubłaganie, moja mała księżniczka chodzi już do drugiej klasy, lada moment przystąpi do pierwszej komunii świętej. A mimo to ja wciąż pamiętam jak pierwszy raz wiozłam ją do przedszkola. Jak ocierałam mokre oczka, jak odganiałam jej lęki, przekonując jednocześnie, że wśród dzieci będzie jej lepiej niż w domu z babcią i dziadkiem. Teraz jedynymi rzeczami do jakich muszę ją przekonywać jest porządek w pokoju i nauka pokory. Co w sumie faktycznie sprawia, że czuję się jakbym w domu miała krnąbrną nastolatkę. 
Nie chętnie ukazuję Wam wnętrza naszego aktualnego domostwa. To wszystko dlatego, że jak już kiedyś wspominałam żyjemy na kartonach. Ostatnio wybrałam się do IKEA aby zakupić dzieciakom nowe łóżka do Naszego Zakątku. Postanowiliśmy nie zawozić ich jeszcze na budowę, dlatego musieliśmy kolejne kartony gdzieś poupychać. Ze względu na ich gabaryt jedynym racjonalnym wyjściem było pochowanie ich pod naszymi łóżkami. Julia w pakiecie otrzymała Szymona materac, który bardzo szybko zaadaptowała do swoich potrzeb. Tak więc wybaczcie mi te większe i mniejsze kartony, które pojawią się na zdjęciach. 
Aktualnie pokój Julki (zanim stał się przechowalnią,  tak tak przechowalnią) miał akcenty prowansalskie. W głównej mierze dzięki meblom, które tak naprawdę to zlepek najróżniejszych mebli w jedną całość. Szukając w internecie inspiracji w jakimś meblu podobał mi się dekor, w innym cała bryła, w innym boazeria itd. Rozrysowaliśmy z mężem na karce jak mają wyglądać nowe mebelki dla Julki, pojechaliśmy na giełdę producentów mebli i wytargowaliśmy naprawdę dobrą cenę jak na dwie szafy (od razu dla Szymona), bieliźniarkę i biurko. Postawiliśmy na wyroby z drewna aby posłużyły na dłużej.

Jednak nie wszystko dane nam było wybrać, bo uchwyty do mebli Julia chciała wybrać sama. Pamiętając psychologię z czasów studiów i rady profesora jak bezpiecznie dawać możliwość wyboru dzieciom podsunęłam jej przed oczy mój ulubiony sklep, w którym każde uchwyty były wspaniałe i jakie by nie wybrała matka pozostałaby spokojna :) Poszukiwania krzesła idealnego do Julkowego stylu zajęły mi trochę czasu i w prawdzie mamy za sobą już jedną reklamację ale i tak jestem zadowolona. Wspólnie uzgodniliśmy, że "prawie nastolatka" potrzebuje solidnego łóżka, na którym będzie mogła się wiercić do woli. Dlatego te ze zdjęć pozostanie w domu moich rodziców, aby dzieci nadal miały gdzie spać w weekend czy wakacje, a my znowu pozwoliliśmy Julce wybrać łóżko jej marzeń. Dlatego swojego wyboru mogła dokonać w IKEA, w której na całe szczęście nie ma brzydkich łóżek :) I tak dwie pieczenie zostały upieczone na jednym ogniu. Julia jest dumna, że mogła sama zadecydować o zakupie, a ja wyrodna matka że to wszystko ma szansę ze sobą współgrać :) a wybór padł na niezawodnego HEMNES'A 
Mam już pewną koncepcję na której ścianie jaki mebel ma stać. Dlatego ręce mnie świerzbią i dupsko usiedzieć w miejscu nie może, chciałabym już układać, dopieszczać dodatkami. Ale kochani nie jest źle, po bataliach jakie stoczyliśmy od września zeszłego roku z analitykami bankowymi, a niestety trafialiśmy chyba na wyjątkowo złośliwe osoby mamy już podpisaną umowę. Dziś swoje prace zaczyna fachowiec od kominka, dzieje się oj dzieje, a urządzanie i przeprowadzka jakby tak bliżej i bliżej :)




23 komentarze:

  1. Takie białe meble myślę że się sprawdzą w wielu wnętrzach i pozostaną na czasie bardzo długo - mnie samej się podobają. Także nowe pomysły na aranżacje są pewnie różne - z niecierpliwością czekam co teraz się u niej pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynym mankamentem tych białych mebli jest żywica, która niestety wylazła na światło dzienne ale z liczyłam się z tym. Żadnym problemem nie jest przeszlifować meble i pomalować na nowo :) Och pokażę, pokażę powiem że będzie u niej lustro z okiennicą i półeczki przy łóżku :)

      Usuń
    2. O żywica wyszła? Czyli piękne meble drewniane...

      Usuń
  2. Mebelki cudne na pewno posłużą wiele lat A łóżko z ikei to jakiś hicior dziecięcych pokoi ;) Wszystko zapowiada sie cudnie Niecierpliwie czekam na więcej :P Cieszę się że udało Wam się pchnąć sprawy do przodu Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak łóżko to jest na wielu blogach wnętrzarskich w pokojach dziewczynek :) Fajne jest, ze względu na funkcję rozkładania kupiliśmy od razu dwa materace aby mogła spać na większym łóżku, za dnia będzie fajną wersalką :) Och nie masz pojęcia jaka jestem szczęśliwa, że sprawy idą do przodu :)

      Usuń
  3. Widzę, że i u Twojej córy pojawiła się kropla granatu. Czuję, że motyw kwiatów na takim tle wkrótce całkowicie mnie porwie :-) HEMNES jest super, też nie raz, nie dwa chciałam go zakupić. Może jeszcze będzie okazja :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z HEMNES jestem bardzo zadowolona, jest ładny, pasuje do każdego wnętrza i jest w dobrej cenie. HEMNES mam w sypialni jako komodę, mam w pokoju dziennym szafkę pod TV i słupek na książki :) Powiem Ci ten granat zakupiłam kiedyś w lidlu za naprawdę dobrą kwotę :) jestem bardzo zadowolona :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Mebelki piękne, myślę, że stworzysz z nich ciekawą, dziewczęcą kompozycję. Łóżko jest rewelacyjne, też mi się takie marzy dla córci ( może jak będzie starsza?) A co do wieku, no cóż...8 lat - to niby mało ( tak z naszej perspektywy ale ze strony Twojej córeczki to już jest "coś". Moja jeszcze 5 nie skończyła, a już mówi, że jest "prawie dorosła"...;) Co zrobić?;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah no właśnie co począć, w sumie sama pamiętam swoją radość w wieku 11 lat i oficjalnie jako nastolatka kupowałam BRAVO :) hehe łóżko jest naprawdę fajne, za dnia może pełnić funkcję kanapy dla gości, a nocą po rozłożeniu jako dość spore łóżko :) Pozdrawiam kochana :)

      Usuń
  5. Te białe mebelki są śliczne:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to już jest, że dzieci tak szybko chcą być "dorosłe" :) Ja mam niespełna rocznego szkraba, ale czas biegnie tak szybko, że lada moment będzie wracał do domu po nocach z imprez :P

    Jestem ciekawa efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o imprezach to staram się na razie nie myśleć :o) bo to już jeden krok w dorosłość i do opuszczenia gniazda maminego :P Efekt końcowy pokażę mam nadzieję, że już niebawem :o)

      Usuń
  7. Białe mebelki wyglądają naprawdę uroczo :) I pasują do dziewczynki ;)

    Pozdrowionka,
    Smiley
    https://www.facebook.com/SmileyProjectPL/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Pokój na poddaszu! Niespełnione marzenie mojego dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę Ci w sekrecie, że kiedyś to był mój pokój ;) A ja zamiast się cieszyć marzyłam o sypialni z oknem dachowym :o) Kobiecie się jednak nie dogodzi :P

      Usuń
  9. Super mebelki! :) Mam nadzieje, ze niedlugo pokazesz efekt koncowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam taką nadzieję, zarówno Julka jak i ja nie możemy doczekać się efektu naszej współpracy :) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Śliczne meble, idealne dla dziewczynki :)
    Ta mała, różowa maszyna do szycia zwróciła najbardziej moją uwagę :))
    Twoja córcia szyje? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak kochanie Julka poszła śladami mamy :) szyje drobne przytulanki dla siebie i Szymona :) Zdolniacha muszę przyznać ;)
      Dziękuję za miłe słowa, Pozdrawiam słoneczko :)

      Usuń
  11. aż nie mogę sie doczekać efektów
    Trzymam kciuki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP