Pokój malucha w stylu rustykalnym?





Obserwując moich domowników, ich charaktery, upodobania dochodzę do wniosku, że Rodzinny Zakątek będzie zbiorem różnych stylów. Coraz bardziej zaczynam się obawiać, co z takiego miszmaszu otrzymam. Wcześniej zaprezentowałam Wam pokój Julki, a dokładniej plany względem jej pokoju, jakiś zarys. W przypadku Szymona mam dla jedynie szafę, łóżko w kartonie, lampę która tak naprawdę jeszcze do mnie nie dotarła ze Szwecji i całe mnóstwo planów i wyobrażeń jak ma wyglądać ten jego azyl. Choć można przyznać, że to już jest coś...

Patrząc na Szymona, jego charakter, jego osobowość nie widzę go w innym wnętrzu. Zaczęło się niewinnie od szafy, którą zamówiliśmy taką, a nie inną. Miała pełnić funkcję szafy i komody w jednym, taka hybryda. Otwierając prawe drzwi mamy półki od dołu do góry, a na samym dole wysuwany, druciany kosz. Otwierając zaś lewe drzwi mamy "reling" z możliwością powieszenia ubrań i również wysuwany kosz. Początkowo zakładaliśmy przedzielenie aktualnego pokoju Julki na dwa mniejsze pokoje. Niestety podział nie byłby równy, Szymon miał otrzymać nieco mniejszy azyl. Dlatego nie chciałam go zagracać wieloma meblami dlatego szafa jest jaka jest. Patrząc na pokój najmłodszego szkraba w Rodzinnym Zakątku jest długi ale wąski. W tym przypadku taki mebel będzie również złotym środkiem.  Ale wracając do szafy, zamówiliśmy ją u stolarza wraz z meblami dla Julii. Nigdy nie zapomnę jego zdumienia, gdy tłumaczyłam że rysunek jest w porządku, że zawiasy chcę na zewnątrz szafy, że to ozdoba :) Swoją drogą też tak macie, że "fachowcy" patrzą krytycznym okiem na Wasze pomysły? Ja coraz częściej tak miewam.




Planuję również wykonać Szymonowi pudełko na zabawki ze skrzynek po owocach. Początkowo chciałam wykorzystać je jako półki na ścianę. Niestety brakowało mi pomysłu na przechowywanie jego zabawek, dlatego postanowiłam zrezygnować z pierwotnego pomysłu. Ale nie tak dosłownie ;) przeglądając ostatnio blogi, wypatrzyłam bardzo ciekawy pomysł na wiszące półki. Niebawem będę mieć ręce pełne roboty :) nie macie pojęcia jak mnie to cieszy.
Początkowo chciałam kupić Szymkowi niebieskie łóżko z IKEA z serii BUSUNGE. Myślałam nad jakimś kontrastem w jego pokoju, a patrząc po zdjęciach wydawało się do tej roli idealne. Z tym że na miejscu okazało się, że nie jest to taki ładny niebieski kolor, a ciemny granat. Dlatego szybko zmieniłam zdanie względem łóżka i wybrałam te z kolekcji SUNDVIK. Zależało mi bardzo aby był to model łóżka, który "rośnie wraz z dzieckiem".
Jako uzupełnienie zamówiłam Szymkowi jutową lampę, wydaje mi się że ten model posłuży mu na długo. Miałam pewne obawy czy klosz nie będzie zbyt ciemny, jak będzie przepuszczał światło. Postanowiłam jednak zaryzykować, mam nadzieję że nie będę żałować tego zakupu.
Zastanawiam się również czy warto kupować chłopcu stoliczek z krzesłem do malowania. W prawdzie Szymuś uwielbia malować, ale do tej pory rysuje wszędzie na podłodze, przy Julki biurku, przy stole, na kolanie. Nie wiem czy stolik niepotrzebnie nie zagraci jego pokoju. Ale biurko mam już wybrane, a co :) ani się obejrzymy, a będziemy szli znowu z tytą w szkolne progi.


Wybaczcie kochani, że tak długo nic nie pisałam. Ostatnio zmagałam się z jakimś koszmarnym choróbskiem, które nie chciało dać za wygraną.

Artykuły ze zdjęć:
Lampa z juty - http://www.lampowo.pl/
Łóżka - http://www.ikea.com/pl
Metalowa, miętowa półka - http://milemaison.pl/
Koszyk na kółkach - https://sprzedajemy.pl/
zdjęcie biurka pochodzi z - http://www.nietylkodzieciaki.pl/

17 komentarzy:

  1. Ta ławeczka szkolna jest super!!!
    Pozdrawiam i wyganiaj to choróbsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda chyba sprzyja różnym przeziębieniom raz jest gorąco, a zaraz sypie śnieg :( Chcę Wiosnę :P Ławeczka szkolna to kompletne must have będzie świetna w pokoju Szymona :)

      Usuń
  2. Skąd ja to znam te kpiące spojrzenia fachowców ;-) Doskonale wiem, o czym mówisz. Fajny ten zbiór inspiracji, lubię misz masz, na pewno ładnie uda Ci się wszystko skomponować :-) Co do stolika w pokoju dziecięcym, moje doświadczenie mówi, że najczęściej dzieciaki i tak lądują przy kuchennym stole. Więc jeśli masz mało przestrzeni, może nie warto? Życzę dużo zdrowia, uściski! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się tego obawiałam, że stoliczek nie spełni swojej roli, a nie potrzebnie zagraci pokój. W sumie rysować można wszędzie ;) Pozdrawiam !

      Usuń
  3. Jeszcze trochę i przeprowadzka :-) też mam malutkiego syna, ale już bazgrze kredkami. Kupiliśmy Mu zatem mały kolorowy stolik i taborecik i.... stoi to - faktycznie bardziej wybiera stół w kuchni czy salonie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno do przeprowadzki już bliżej jak dalej ale niestety ciągle jakaś kłoda leci mi pod nogi w związku z wykończeniem :(

      Usuń
  4. Hej! nie bój się (wiem, łatwo powiedzieć!!!) na pewno uda Ci się ładnie wszystko ze sobą połączyć. Sama mam dylematy, bo moja córa też ma swoje zdanie i marzenie o dziewczęcym pokoiku z białymi mebelkami poszło się bujać gdy usłyszałam: "ale to będzie mój pokój, nie wasz, mi się to nie podoba". I nas zamurowało...No i stwierdziliśmy, że Baśka ma racje, dlatego biorę jej zdanie pod uwagę. ona ma się tam dobrze czuć, to ma być jej azyl. I też biorę pod uwagę jej temperament, charakter (dlatego wiem, że nie da się zamknąć w różu, bo jest zbyt rozbrykana, lubi zarówno samochody i dinozaury jak lalki. chciała każdą ścianę inną, to ma (tez się bałam co nam wyjdzie)ale powiem ci, że nie jest źle... Nie wiem tylko co z resztą, dlatego rozumiem Twoje dylematy. Co do stolika, to tak jak piszą poprzedniczki - dzieci często wybierają stoły w salonie czy kuchni lub podłogę żeby zmieścić się ze swoimi arcydziełami;-) Ale się rozpisałam, mam nadzieję, że wybaczysz;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach kochana pisz tyle i więcej ;) Zgadzam się z Tobą, że należy liczyć się ze zdaniem dzieci względem ich pokoi. Julia już doskonale wie jaki pokój chce mieć i nie mam zbyt wiele do dyskusji :P

      Usuń
  5. Widzę, że nie tylko ja spotykam się ze zdziwieniem i brakiem aprobaty u "fachowców" ;) Pokój będzie śliczny. Ale i tak najważniejsze by odpowiadał małemu właścicielowi :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystkie plany, a co najważniejsze już niebawem wziąć farby i wałki w dłoń i wykańczać :o)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ta szkolna ławka jest urocza :) nie wiem tylko, czy miałaby jakieś praktyczne zastosowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na teraz faktycznie nie przydałaby się ale jak Szymon pójdzie do szkoły to marzę o takim biurku dla niego :-)

      Usuń
  7. Zazdroszczę przestrzeni. Ja niestety nie mogę poszaleć w pokoiku córeczki, bo jest on mikroskopijnych rozmiarów. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak ja tam wstawię normalne łóżko, jak już wyrośnie z dziecięcego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę przestrzeni. Ja niestety nie mogę poszaleć w pokoiku córeczki, bo jest on mikroskopijnych rozmiarów. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak ja tam wstawię normalne łóżko, jak już wyrośnie z dziecięcego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci gdybyśmy postanowili zostać w domu u rodziców i zrealizowali plan podziału pokoju to Szymon też miałby maleńki pokój dlatego chcialam ograniczyć meble do minimum. Pozdrawiam

      Usuń
  9. OOO widzę że już pomysły są! fajnie tak móc zaplanować coś od początku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację kochana :-) od momentu stawiania ścian już planowałam co i jak aby było najlepiej :-) niebawem będę zamieszczać zdjecia z realizacji tych planów :-) ależ mnie to cieszy. Pozdrawiam słońce

      Usuń

TOP