środa, 9 marca 2016

Kuchnia idealna, czyli jaka?


Na chwilę obecną w Naszym Zakątku ciągle na coś czekamy. Jak nie na kafelki podłogowe, które gdyby były terminowo już byłyby położone, to na panele i całą masę innych rzeczy. Boję się że niedługo napiszę "wykańczanie domu wykańcza pomału nas..."

Ale dziś nie będę się skupiać na marketach budowlanych i tego jak wywiązują się z danego słowa, a na planach względem kuchni. Jak już wspominałam kiedyś  mój gust i plany aranżacyjne kompletnie ewoluowały w zupełnie innym kierunku niż zakładałam jeszcze pół roku temu. Śmieję się do znajomych, że gdyby kredyt był szybciej pewnie miała bym dom w zupełnie innym klimacie dlatego zaczynam mocno wierzyć w słowa "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Choć pewnie mężowski może stwierdzić, że przez te opóźnienia z nudów siedzę i wymyślam ciągle :) Czytając jednak mój post z października, gdy pisałam Wam o sercu domu dochodzę do wniosku, że niektórym pomysłom, meblom pozostaję wierna. A więc o co tyle hałasu? A o kuchnię moi kochani, bo mam nie lada orzech do zgryzienia :)

Całe życie marzyłam o jasnej kuchni, jakież było moje rozczarowanie gdy przy ostatniej wizycie w IKEA zobaczyłam, że nie ma już wybranych przeze mnie frontów. Szybki wybór padł na kuchnię BODBYN, która prezentuje się jak powyżej. I teraz pytanie pozostać przy kremowej wersji czy może zdecydować się na tak popularny ostatnio kolor szary? Może nakreślę skąd w ogóle narodził się mój dylemat, otóż zawsze marzyłam i nadal marzę o zestawie do jadalni INGATORP / INGOLF również z IKEA. 
Niestety nigdzie nie umiem wyczytać jaki faktycznie odcień bieli ma powyższy zestaw. Obawiam się, że zestawiając kremową kuchnię z bielą otrzymam efekt nowego stołu i starej kuchni. A żeby utrudnić sobie życie, bo przecież ja tak to uwielbiam robić w sobotę jadę na duże zakupy do LM ponieważ mamy rabat 10% i za ten rabat planujemy kupić wszystko co konieczne. Łącznie z kafelkami kuchennymi. A żeby było jeszcze zabawniej do IKEA po kuchnię, stół itp jedziemy w przyszłym tygodniu (myślę o poniedziałku lub wtorku bo mają rabaty na żaluzje i zasłony :p ). Pewnie się zastanawiacie w czym właściwie jest problem, już tłumaczę :) Wymyśliłam sobie, że do kremowej kuchni położymy cegiełkę w kolorze szarym, ale jeżeli zdecyduję się na szarą kuchnię to chciałam białą cegiełkę i biały blat. Dochodzę jednak do wniosku, że bez różnicy na kuchnię przekonam męża na białą cegiełkę. Widziałam wiele cudownych blogowych kuchni, bardzo wiele osób białą kuchnię zestawia z białymi kafelkami i wygląda to ślicznie. Dlaczego więc i u mnie ma to nie wyglądać ładnie? 
Gdy przypatrzycie się powyższym zdjęciom zobaczycie przy kremowej kuchni mój wymarzony, wyśniony stół i krzesła :) A więc jest cień nadziei, że mają podobne odcienie. Jeżeli któraś z Was ma ten stół bardzo proszę o określenie jego dokładnego koloru, bo boję się że będę biegać po Ikei z frontami kuchennymi  by przykładać je do stołu z ekspozycji :) Swoją drogą mogłoby być śmiesznie. 
Pamiętacie jak wspominałam Wam o pomocniku kuchennym, że to takie must have? Boże jak dobrze, że tworzycie kobiety tak kreatywne blogi. Czerpię z nich pełnymi garściami. Na blogu wspaniałej Karoliny zobaczyłam wyspę kuchenną, stworzoną z ikeowskich szafek stojących. Od razu wiedziałam, że to jest to! Wprawdzie nie mam tyle miejsca co ona ale z 2 szafek mogę stworzyć naprawdę piękną "mini wyspę". Zobaczcie jak ładnie wygląda to u Karoliny z houseloves klik.


Kafelki podłogowe, o których wspomniałam na początku dzisiejszego postu kupiliśmy w kolorze szarym. Urzekły nas od razu, będą położone na całym dole (poza moją pracownią) oraz w męskiej łazience na dole. Co to koloru ścian to bardzo spodobała mi się nowość z Beckersa kolor Simple. Wydaje mi się, że ładnie ożywi kuchnię. Do tego oczyma wyobraźni widzę poduszki w podobnym kolorze. Na stole bądź na ławie w salonie srebrne świeczniki. Myślę, że ma to szansę ze sobą współgrać.


Wprawdzie nie mam aktualnych zdjęć wnęki kuchennej (wczoraj na budowie byłam już o zmroku po pracy) ale możecie zobaczyć ile faktycznie mam miejsca na kuchnię. No i teraz pytanie, kuchnia śmietankowa czy szara? Oto jest pytanie :P

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Powiem Ci bardzo mi się podoba ta szara ale jest jedno ale. Aktualnie mam ciemną kuchnię, a ta szarość ze zdjęć nijak ma się z rzeczywistością. Boję się że zamienię ciemną kuchnię na ciemną..a na nich widać dosłownie wszystko. Codziennie szoruje fronty kuchenne, a uwierz mi w tygodniu gotuję głownie kolacje aktualnie ;)

      Usuń
  2. Zarówno biel i szarość będzie ślicznie wyglądała... Choć ja pewnie bym wybrała białą... zawsze o takiej marzyłam, zawsze można pokombinować z dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest to, widziałam białą kuchnię z pastelowymi dodatkami i wyglądała obłędnie. Nie wiem jak przy szarej. Ale za to srebrny kolor idealnie współgra z szarością, a ostatnimi czasy mam fazę na srebro :) och i jak zrozumieć kobietę :P

      Usuń
  3. Śmietankowa ładniejsza kolorystycznie według mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za poradę. Muszę przyznać, że coraz bliżej memu sercu do niej właśnie :)

      Usuń
  4. Ja cały czas marze o białej, ale kiedy przechodzę czasami obok tej szarej w ikei, to też lubię na niej zawiesić oko ;) Ale do szarej pomalowałabym ściany na biało, żeby ciut rozjaśnić wnętrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz mieć racje względem ścian do szarej kuchni. Ja taką ścianę widziałam w IKEA przy śmietankowej kuchni i szarej cegiełce na ścianie między szafkami :)

      Usuń
  5. Obie piękne, ale biała/kremowa dla mnie jest najpiękniejsza :) Sama mam białą kuchnię z drewnianymi elementami i jestem bardzo zadowolona. Jest jasno i wbrew pozorom nie brudzi się szybko. Przy białych meblach można szaleć z dodatkami w każdym kolorze :) Koniecznie daj znać, którą wybierzesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj kochana przekonujesz mnie względem śmietankowej kuchni :o) Dam znać już niebawem obiecuję :) I masz rację z tymi dodatkami :o) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja napiszę tak. Zawsze marzyła się nam biała kuchnia, choć jak zobaczyłam w te wakacje szarą wersję, to moje serce zabiło mocniej. no i miałam tak jak Ty ogromny dylemat...W końcu po wielu naradach stwierdziliśmy, że stawiamy na biel. Gdy zamawiałam meble w październiku u stolarza po wielu konsultacjach stwierdziliśmy, że będa jednak kremowe. Odradzono nam białe, gdyż jak wszyscy zgodnie mówili po jakimś czasie (kilka lat)zwyczajnie delikatnie żółkną. Moi rodzice mają piękne białe meble i rzeczywiście są lekko przyżółcone i trzeba by było je odświeżyć. Krzesła miałam mieć takie same jak Ty, mój mąż kupił nawet na nie poduchy czerwone w białe kropki, ale w ostatnim czasie nam się totalnie odmieniło i kupiliśmy białe ENZO do którego ni jak poduchy nie pasują. Nie wiem co z imi zrobię, może jak się dorobię wypoczynku tarasowego, to wylądują właśnie na tarasie... Co do płytek, to mam podobne w łazience i w kuchni właśnie, tylko zmieniliśmy nie na płaskie cegiełki, tylko faliste z paradyża. Wyglądają obłędnie!!! Nie żałuję tej zmiany. Kolor ścian w salonie i częsciowo w kuchni (bo jedna jest też kuchenna, reszta biała) to miętowe orzeźwienie ze śnieżki satynowej. Farba pięknie pokryła ściany i nie było z nią problemów, kolor wyszedł idealnie (czego np. nie moge powiedzieć o Duluxie). Znów się rozpisałam...Daj znać którą opcję wybierzecie;-) Myslę, że zarówno jedna i druga będą pięknie wyglądać;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Wspomniałaś o malowaniu farbą śnieżki na miętowo - czy masz może jakieś zdjęcie wnętrza w tym kolorze? Masz już jakieś doświadczenia z usuwaniem z niej plamek lub śladów rączek? :-) pozdrawiam

      Usuń
    2. No właśnie przyjaciele mają chyba ten sam odcień farby w kuchni, również ze śnieżki. Zdziwiło mnie strasznie, że bardzo chwalą sobie tę farbę. Pamiętam jak może 4 lata temu miałam pomalowane ściany śnieżką i jak psioczyłam na tę firmę. Cholera może podciągneli się w jakości :)

      Usuń
    3. Plinka Ka Ty wiesz, ze lubię czytać obszerne komentarze :) widziałam Waszą kuchnię jest piękna :) o popatrz a ja mam ściany aktualnie w salonie pomalowane duluxem egipska bawełna i bardzo lubię ten kolor. Jedynie podczas malowania można było dostać zawału gdyż farba przed rozmieszaniem była miętowa :O Dam znać którą kuchnię wybraliśmy we wtorek, pewnie będę biegać z frontem po ekspozycjach nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła widowiska :P

      Usuń
    4. ;-) Bo ja to taka gaduła jestem;)Co do farby miętowe orzeźwienie mam w salonie i korytarzu + jedna ściana w pokoju małej. Generalnie malowało się nią świetnie, jest bardzo wydajna, kolor wyszedł taki jak w katalogu- delikatny i ciepły zarazem. Ale w salonie gdzie jest dużo słońca wygląda idealnie, ale u małej gdzie każdy kolor ściany jest inny wydaje się minimalnie ciemniejszy, mimo że jest taki sam. W sypialni i pokoju małej dwie ściany też mam w Duluxie ( ogród magnolii i chyba liliowy brzask). Wybraliśmy je dlatego,że w innych farbach nie było tego odcienia o jaki nam chodziło, był tylko w palecie Duluxa. Farba przykryła ładnie, ale malowanie to było mordęga! Mniej wydajna i tak jakby się ciągnęła... A kafle polecam bardzo. To są zwykłe cegiełki, tyle, że falowane. Zobaczyłam je w jednej aranżacji i zakochałam się od razu;-) + plus w sklepie z płytkami powiedzieli nam, że ładniej odbijają światło przez złudzenie zagniotek + mniej na nich widać brud przez załamanie światła. Jak przeprowadzimy się w ten weekend to zrobię zdjęcia. Aaaa i co do farb to na You Tubie widzieliśmy z moim M test farb. Brała udział śnieżka satynowa, Dulux i chyba decoral. Malowano je szminką, czekoladą, pisakami, tłuszczem. Potem byto - śnieżka wygrała i dlatego wybraliśmy tę farbę.Przy czyszczeniu łazienki upaćkałam brudną ręką ścianę od korytarza, umyłam i jest jak nowa;-)

      Usuń
    5. http://www.propertydesign.pl/technologie/139/nowe_kolekcje_grupy_paradyz_zainspirowane_m_in_trendem_rustykalnym,1788.html

      Usuń
    6. Ooo no to chyba muszę przyjrzeć się tej farbie ze śnieżki :) miętowe orzeźwienie :o) Może okazać się ładniejsza od beckersa :) a kafelki bardzo ładne <3

      Usuń
  7. Te białe są już chyba na każdym blogu :-) jednak ładnie się na nie zawsze patrzy. U "Ewa gotuje'' widziałam kiedyś szarą kuchnię i tak nieco ponuro i tak bardziej elagancko niż domowo przytulnie. Biały faktycznie jest neutralny, a ten ciemny szary taki poważniejszy. Ja bym wybrała tą złamaną ciepłą biel :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj napomknęłam mężowi, że chyba weźmiemy tą kremową kuchnię, a że codziennie mówię coś innego to nie chce mnie już nikt słuchać :P Obawiam się, że będę miała z szarą kuchnią to samo co z aktualną...codziennie trzeba będzie myć fronty bo wszystko na ciemnym widać :P

      Usuń
  8. Wydaje mi się, że biel czy wanilia dają większe możliwości aranżacyjne :-) Co do zestawu do jadalni, stołu akurat nie mam, ale posiadam krzesła. Ta biel jest złamana, bardziej przypomina mi właśnie wanilię, niż śnieżną biel, ale chyba takie same są ikeowskie fronty szafek kuchennych (które też posiadam). Moim zdaniem wszystko gra :-) Trzymam kciuki za pomyślny rozwój sytuacji i czekam na kolejne wieści z frontu :-) Pozdrawiam ciepło! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję słońce :) za wsparcie techniczne i duchowe. Chyba już wiem jaką kuchnię wybiorę :o) Pozdrawiam

      Usuń
  9. stoję przed wyborem kolorystyki i mebli kuchennych, takie posty jak twój nie bardzo inspirują, a dodatkowo przypomniałaś mi o ogrzewaniu podłogowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam przypomnieć o podłogówce :)

      Usuń
  10. Dla mnie idealne połączenie to biel, zieleń i drewno. Taka też będzie moja kuchnia po remoncie. Teraz mam waniliowo-czekoladowo-zieloną - ale też ją bardzo lubię!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rezultacie wybrałam śmietankową kuchnię ;) ale ciii o tym w innym poście :)

      Usuń
  11. białe kuchnie są piękne!!! ja więc obstawiam właśnie taką:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama zastanawiam się nad białą kuchnią, bo są przepiękne. Boję się tylko, że będzie niepraktyczna i szybko pobrudzą się ściany i meble.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też będę brał kuchnię z frontami BOBDYN... Tylko ja robię dolne szafki w szarości a górne będą kremowe:)

    OdpowiedzUsuń

TOP