wtorek, 22 września 2015

O projekcie słow kilka


Uświadomiłam sobie, że nie miałam jeszcze przyjemności zaprezentować Wam naszego projektu. Jest to projekt LEA jednakże troszkę zmodyfikowany przez naszego dewelopera. Domy są połączone garażami tylko i wyłącznie co na tak niewielkiej działce gwarantuje nam trochę więcej miejsca w racjonalnych proporcjach.

Wydaje mi się, że dla naszej czteroosobowej rodziny jest taki akurat. Wiadomo fajnie by było mieć trochę większą powierzchnię i najlepiej działki to tak o 6 AR więcej ale nie można w życiu mieć wszystkiego. Poza tym im częściej jestem na budowie im bardziej mam zobrazowane co gdzie ma stać uświadamiam sobie, że tak jest okej. Nie bądźmy pazerni ;)
Taras będzie znajdował się z boku domu. Wiadomo każdy ma jakieś zastrzeżenia i zmiany w istniejącym projekcie (nie spotkałam jeszcze osoby, która by ich nie miała) tak więc postanowiliśmy powiększyć odrobinę te nasze miejsce wypoczynku. Ale o tym niebawem :)
Z tyłu będzie idealne miejsce na domek z narzędziami (najzwyklejszy z marketu budowlanego) i drewutnię. Krzaczki owocowe, może jakiś mały warzywnik o tak warzywnik mi się marzy. tyle cudownych mini ogródków naoglądałam się na blogach, że ja anty talent roślinny zapragnęłam taki posiadać. Nie ma nic lepszego, niż własna sałata, rzodkiew, szczypior. Ohh jakże się rozmarzyłam, a pora roku mało adekwatna na takie wyobrażenia. Jednakże zobaczymy w przyszłym roku jak to się wszystko potoczy. W końcu trzeba będzie wyhodować trawę, a wiem że nie jest to takie łatwe. Mam tu na myśli wysianą trawę na rolki niestety mnie nie stać :P Poza tym na nowym miejscu będzie sto razy więcej innych wydatków.
No a teraz zapraszam Was do wnętrza naszego domu. Z racji kilku zmian jakie dokonaliśmy z małżonkiem zamieszczam najpierw oryginalny projekt :)
Z racji tego, że sporą część mebli już posiadamy (dopiero co remontowaliśmy poddasze u rodziców) pokoje dzieci, sypialnia, pokój dzienny to oczywiście jadą z nami. Siedząc nad rzutami układałam je wzrokowo. Niestety nie mogłam spasować obecnej rogówki (która na początek no niestety ale musi zagościć w nowym pokoju dziennym). Dopiero później oświeciło mnie..przecież my mamy dom "po lewej" a to jest rzut projektu domu "po prawej" tak więc cały nasz układ się zmieni.
Na moje nieszczęście rogówka się niestety wpasuje, a biorąc pod uwagę całe mnóstwo wydatków jakie nas czeka (choćby taras) o nowej będę mogła pomarzyć za rok lub dwa. No ale jak wspominałam nie można niestety mieć wszystkiego, bynajmniej nie od razu :)

Dla zobrazowania zamieszczam rzeczywisty rzut naszego domu, na którym pięknie widać już nasze poprawki. Porównując jednak domy sąsiadów my dokonaliśmy ich jedyni jako najmniej. I jako jedyni uchowaliśmy spiżarnię, o której wspominałam już Wam. Ale same rozumiecie nie mogłam jej usunąć by wiatrołap był większy czy kuchnia. Wracając do wiatrołapu to go sobie w sumie powiększyłam, a dokładniej mówiąc wydłużyłam. Wydaje mi się, że tak jest lepiej.
Zmianie nie uchroniły się ścianki pierwotnie przygotowane na szafę do zabudowy. Z racji tego, że posiadam kredens ta ściana będzie idealna by dumnie mógł tam spocząć. Poza tym powiększyliśmy nijako część dzienną.
Kolejną zmianą jest przesunięcie ściany bocznej w łazience na dole i pomniejszenie tym samym kotłowni. Uznaliśmy, że przy ogrzewaniu gazowym piec i zbiornik wodny nie potrzebują, aż tyle miejsca które w łazience może mieć zbawienny wpływ tym bardziej, iż tam będzie kabina prysznicowa. Niby 20 cm a powiem Wam, że stojąc tam wydaje mi się to znacząca zmiana.
Na poddaszu zmian było najmniej. Jedynie wygospodarowaliśmy odrobinę miejsca na mikroskopijną garderobę ale przy systemach garderobianych choćby tych z IKEA wykorzystamy ją w 100%. Mieści się ona pomiędzy naszą pomniejszoną sypialnią 2/3 a pokojem Szymona 2/2. 2/4 to będzie królestwo Julki. Wydawało nam się, że jej najbardziej przyda się duży pokój, kolejno był Szymon a na końcu my. W sumie sypialnia służy mi i mężowi do snu, a dla dzieci pokój to sfera życiowa. Znajomi, zabawa na to wszystko potrzeba miejsca.
Kolejną nie ingerującą zmianą była łazienka..oo to jest moje królestwo bez dwóch zdań ! Zamiast kabiny prysznicowej i bidetu wolę mieć w tej wnęce taką mini pralnie. Stanie tam pralka, a nad nią szafka na ręczniki. Obok planuję słupek, który ma pomieścić kosze na brudną bieliznę ewentualnie świeże pranie no i detergenty. Niestety nie mam żadnej wizualizacji ale na pewno wiecie o co mi chodzi :) Aa i teraz jak tak patrzę to wanna będzie inaczej ustawiona. Bo marzy mi się pod oknem dachowym :)

Pozdrawiam Was kochane, dziś mój mąż kładzie kafelki w kotłowni pod zbiornik wodny tak więc w końcu coś zaczyna się dziać z naszej strony :) Ohh jakże jestem szczęśliwa z tego powodu.

10 komentarzy:

  1. bardzo fajny projekt. podobają mi się tego typu domy. Jeszcze połaczenie z drewnianymi elementami jest cudoooowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję słońce :) Na froncie domu (widoczna jest biała cegła w okolicach drzwi i małych okienek) a w rezultacie również będzie drzewo :) Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny jest ten Wasz dom! Będzie Wam się w nim wspaniale mieszkać, i ten taras cudny, wszystko ogromnie mi się podoba! Naprawdę świetny projekt:) Uściski wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję kochanie :) Takie miłe słowa z Twoich ust to dla mnie nie lada komplement :* Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. My w naszym projekcie też chcieliśmy mieć gabinet na dole. Jednak taki "techniczny" pokój dużo daje :) Pozdrawiam #greygull

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj dużo daje masz rację :) Z czasem mam nadzieję będzie dumnie będzie nosił miano mojej pracowni krawieckiej w połączeniu z pokojem gościnnym :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny projekt. Dobrze, że zostawiłaś spiżarnię, to pomieszczenie jest nie do przecenienia. My mamy wannę pod oknem dachowym bo się uparłam, ale okazało się, że gdy wieczorem świeci się światło podczas kąpieli gwiazd nie widać;) Ale i tak nie chciałabym by stała gdziekolwiek indziej. Ogromnie podoba mi się pergola nad tarasem, marzę o czymś podobnym, mam nadzieję, że zdążymy ją postawić przed kolejnym sezonem letnim. Jak dużą macie działkę? Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewielką kochanie bo 5,02 ar ;) jakoś tak bynajmniej. Na nasze szczęście pergola jest w "cenie" całej inwestycji. Jedynie postanowiliśmy ją sobie zadaszyć poliwęglanem ale nie wiem czy uda nam się to zrobić w przyszłym roku. Ciężko mi rozplanować wydatki gdyż priorytetem będzie położenie drewnianej podłogi na tarasie. Gdyż na razie będą same betonowe filary. Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super projekt :) Wydaje mi się, że taki metraż domku jest idealny :) Masz rację, nie bądźmy pazerni, poza tym duży dom = więcej sprzątania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny dom! Jak ktoś dobrze powiedział - im większy dom, tym więcej sprzątania :D Bardzo podobają mi się domy, ale jednak wolałabym mieszkać w apartamentowcu ok. 70-90 m2 i zdecydowanie 3, maksymalnie 4 pokoje :)

    OdpowiedzUsuń

TOP