piątek, 19 sierpnia 2016

Urządzamy mieszkanie # jadalnia otwarta na salon


Własny kąt, cztery ściany szczęścia, pokaż mi kobietę która w tej euforii nie planuje nowego wystroju? Która nie chce szarych ścian i białych mebli, a jej najnowszy katalog IKEA wygląda jakby miał co najmniej 10 lat. Tylko mi teraz nie mów, że ty tak nie masz z gazetami, że nie wracasz do nich co jakiś czas bądź codziennie bo w to nie uwierzę :P Tak czy owak my kobiety tak mamy, chcemy ładnie mieszkać, chcemy słuchać pochwał gości o wyszukanym smaku i dobrym guście. Chcemy stworzyć oazę spokoju i radości dla domowników, ciepły, rodzinny kąt. Planujemy zakupy nowych nabytków na rok w przyszłość,  bo my kobiety mamy tę moc przewidywania, który z tych dwunastu miesięcy pozwoli nam na szaleństwo, te większe i te mniejsze. Ale co zrobić gdy ten miesiąc już za nami, a mieszkanie stoi praktycznie puste? 
Z racji tego, że wraz z mężem jesteśmy w trakcie urządzania nowego zakątku i znaleźliśmy się na etapie "brak kasy na głupoty, które mogą poczekać" postanowiłam zacząć cykl wpisów dotyczących urządzenia mieszkania możliwie jak najniższym kosztem, a dzisiejszy wpis zacznę od jadalni otwartej na salon. Coraz więcej pojawia się projektów, gdzie królują otwarte przestrzenie. Osobiście jestem ich wielką zwolenniczką, o czym niejednokrotnie już Ci wspominałam. Nie wyobrażam sobie być szczelnie pozamykana we własnym domu. A taki układ mieli moi rodzice gdy 16 lat temu budowali swój dom, salon osobno, zamknięta jadalnia zgroza. Na całe szczęście mama dokonała kilku istotnych zmian, nie wybudowali ściany pomiędzy kuchnią a jadalnią, a drzwi wymieniła na łuki. Może ta ich przestrzeń nie jest do końca otwarta ale zapewne jest dużo lepiej niż było w projekcie.
 Nim zacznę jednak od wizualizacji porównującej ceny w sklepach, mam dla Ciebie trzy moje osobiste rady, a co :)

Rada numer 1. 

Obierz sobie styl, w którym czujesz się dobrze i co najważniejsze nie zniechęcaj się! Uwielbiam styl Hampton, nie wyobrażam sobie piękniejszego stylu ale to nie znaczy od razu, że  muszę kupować same drogie przedmioty ze sklepów z asortymentem idealnie pasującym do tego stylu. Moja rodzina poszłaby by z torbami gdybym miała kupić stoliczek za 2 tysiaki, czy kanapę za 4 tys. Poczytaj o danym stylu czym się charakteryzuje, o kolorystyce, o tekstyliach, roślinach i dopiero buszuj w sieci w poszukiwaniu swoich perełek (lub zamienników, jak kto woli).

Rada numer 2.

Jeżeli masz taką możliwość aby w trakcie budowy domu bądź czekania na klucze od dewelopera z mieszkania gdy jeszcze tak na prawdę nie płacisz kolosalnego kredytu (twoje raty są rosnące, gdyż płacisz na początku sam procent) kupuj dodatki, lampy i całą masę drobnicy na której później będziesz się szczypać. Bo gdy raty osiągną normalną wysokość i oprócz tego dojdą większe rachunki, częściej tankowane auto i cała masa innych wydatków nie będziesz miała jak sobie pozwolić na lampę, czy cukierniczkę do której tak wzdychasz, a mąż dostanie gorączki gdy tylko o niej wspomnisz. Usłyszysz zapewne, że są inne wydatki...ja to słyszę C O D Z I E N N I E serio, czasem mam wrażenie że mąż tak się zaprogramował na to co mówię, że odpowiada mi o innych wydatkach gdy nawet mówię trzeba kupić ziemniaki :P No dobra może kompletnie abstrahuję ale niebawem do tego dojdzie. Mężczyźni bynajmniej mój nie lubią ciągle słuchać o wystroju, o nowej kanapie i o tym, że wzdychamy do jakieś tam lampy w dodatku w kosmicznej cenie.
Ja od początku budowy domu kupowałam, a to wieszaczki do łazienki, dozowniki na mydło w płynie takie które faktycznie mi się podobały, patery, świeczniki, firany. Nie powiem nie każdy mnie pochwalał, a ja Ci powiem, że po przeprowadzce wyjęłam te moje wszystkie graty skrupulatnie chowane. Wyjęłam moje świeczniki na stół w jadalni, paterę i flakony w łazience, zawisły piękne wieszaki, okna otuliłam firaneczkami, a pod sufitem pojawiły się lampy. I od razu było jakoś tak przytulniej, tak domowo, tak po mojemu :) i nie żałuję. Teraz nie pozwoliłabym sobie na wiele z tych zakupów, taka jest prawda niestety.

Rada numer 3.

Aby kupić piękne meble nie musisz od razu jechać do sklepu, rozejrzyj się w koło, poszperaj na ogłoszeniach. Może ktoś z rodziny ma na zbyciu meble, może sąsiad czy sąsiadka planuje coś wyrzucić, a jest w całkiem dobrym stanie.  Może ktoś z Twojego miasta bądź okolic ma na sprzedaż szafę w dodatku za bezcen. Nie przejmuj się tym, że kolor mebli nie pasuje do Twojej wizji. Są przecież farby do malowania mebli, w sklepach jest tysiące pięknych uchwytów, które odmienią każdy mebel.
Osobiście posiadam z odzysku komodę, która będzie idealna do mojej pracowni na parterze, nie pasuje mi do niczego ale mam zamiar dać jej nowe życie. Kupiłam nogi od starej maszyny Singer, za mniej niż 100 zł. Jechałam z mężem po nią jakieś 30 km, a udało mi się ją tak tanio kupić tylko dlatego, że właścicielka (która swoją drogą miała mnóstwo cudownych mebli) miała dość rodzinnych kłótni komu ma je ofiarować. Musiałam oczywiście obiecać Pani, że dostaną nowe życie i będą mi służyć i służą aż po dziś dzień, maż dorobił jej brakujący blat i stoi na niej moja maszyna do szycia. Czasami nawet w marketach można kupić istne perełki, ja dla przykładu kupiłam cudowne uchwyty. Od początku wiedziałam, że będą idealne do mojej łazienki pamiętasz? Pokazywałam je w blogowej parapetówce. Teraz gdy słońce opiera się o okna w łazience kafelki mienią się tęczowymi barwami, co największą radość sprawia Szymonowi, a kosztowały mnie niewiele jakieś 8 zł za 2 sztuki. Teraz ponownie czekam, aż się pojawią w gazetce gdyż została mi jedna sztuka, a muszę jeszcze zrobić kącik przy pralce.

A teraz, po tych wszystkich moich małych radach mam dla Ciebie zestawienie salonu i jadalni w dwóch różnych stylach, z różnych sklepów, w różnych cenach. Sama oceń czy czasem warto trochę więcej czasu poświęcić na szukaniu, a niżeli od razu wydać połowę lub całą swoją wypłatę ;)

Styl skandynawski


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 - źródło



1 - źródło, 2 - źródło, 3 - źródło, 4-źródło,  5 - źródło,  6 - źródło, 7-źródło, 

Styl Hampton

1, 2, 3, 4, 5, 6 - źródło
1 - źródło, 2 - źródło, 3 - źródło, 4 - źródło, 5 - źródło, 6 - źródło

Jak sama widzisz, można wydać tak naprawdę krocie na urządzenie wnętrz w ulubionym stylu. Stety czy niestety osobiście nie mogę sobie pozwolić na zakupy w powyższym sklepie, ceny wystarczająco mnie odstraszają. Co nie znaczy, że nie mogę mieć u siebie w domu choć odrobiny stylu Hampton, to jednak wymaga ode mnie poszukiwań. Owszem nie znajdę nigdzie niemalże identycznych mebli, wykonanych z tego samego drewna, z tych samych tkanin. Ale wiesz nie czuję się z tego powodu źle, czy gorzej, a wręcz przeciwnie. Samodzielnie przerobiony mebel, wyszukany na pchlim targu cieszy o stokroć bardziej niż ten zakupiony jednym kliknięciem myszki. Nie wiem czy myślę w ten sposób ponieważ jestem do tego nijako zmuszona, nie jestem w stanie na to teraz odpowiedzieć, na chwilę obecną tak jest i jest dobrze.
Pamiętaj D O M jest dla Ciebie, nie Ty dla D O M U, nie popadaj w kompleksy przeglądając różne sklepy, blogi, które prezentują drogie przedmioty. Nie patrząc na nic szukaj swoich perełek, po okazyjnych cenach ;)
Rodzinny Zakątek znalazł się wśród wielkich blogów wnętrzarskich w plebiscycie organizowanym przez KD COLLETION. Sam udział i samo zaproszenie to już ogromne wyróżnienie dla mnie. Jeżeli jednak zechcesz mnie wspomóc to głosować możesz tutaj co 24 godziny :) Serdecznie dziękuję za każdy głos i poświęconą na to chwilę, wiele to dla mnie znaczy.

36 komentarzy:

  1. ah uwielbiam to miejsce :) trafiłam niedawno całkiem przypadkiem do Ciebie i od razu zostałam. Mam dwoje dzieci też pracuję w kancelarii i właśnie urządzam salon (choć póki co w mieszkaniu). I mój mąż też zawsze ma inne wydatki niż nowe pokrowce na kanapę ;)
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło móc przeczytać tak miłe słowa :) ach no Ci mężowie chyba tak mają, że stąpają aż za bardzo po ziemi ;)
      Pozdrawiam Kochana ;)

      Usuń
  2. Cenne rady czasami warto poczytać ☺ zwłaszcza jak ma się w planach zmiany dobrze wiedzieć ☺ niebawem pewnie w jakiś stopniu z nich skorzystam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bardzo się cieszę, że wpis przypadł Ci do gustu. Czyżby szykowały się jakieś zmiany w waszym domu ? Miłego weekendu :)

      Usuń
  3. Nawet powiedziałabym,że zmiana domu 😉
    Więc pewnie niebawem wszystko się wyjaśni ☺
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo proszę :) ale nowina, gratulujemy :) budowa czy większe eM ?

      Usuń
  4. Według mnie jeżeli znajdziesz sobie meble odpowiednie do stylu jaki chcesz mieć w mieszkaniu nie ważne jest czy dasz za nie 5, 10 czy 15 tysięcy ważne jest to byś ty dobrze się z tym czuła. Jednych stać na luksus innych nie mimo to są szczęśliwi. Grunt to znaleźć receptę na szczęście w swoich czterech kątach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację ;) chciałam jednak pokazać, że w każdej cenie można znaleźć fajne meble :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Pięknie dopasowane te skandynawskie. Uwielbiam po prostu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) stylem skandynawskim kierowałam się urządzając łazienkę męża :) ma w sobie "coś" :)

      Usuń
  6. Super wpis. Najważniejsze to odnaleźć swój styl i małymi kroczkami iść do przodu, by spełniać swoje wnętrzarskie marzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :o) cieszę się, że wpis przypadł Tobie do gustu ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Świetne inspiracje, jestem w trakcie urządzania nowego pokoju i też szukam tanich rozwiązań na wystrój wnętrza :) ostatnio stwierdzilam, że obrazki będę drukować drukarką i sama wkładać je w antytamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drukowanie plakatów to bardzo dobry pomysł :) takie rozwiązanie zastosowałam w u Julki i Szymona :)

      Usuń
  8. Gratuluję wyróżnienia! Ja zawsze wynajmowałam mieszkanie, dlatego nie mogę sobie pozwolić na przemalowanie ścian, powieszenie obrazów. Zaczynamy adaptację poddasza w domu rodzinnym, także będę mieć okazję żeby się wyżyć wnętrzarsko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jestem Ciekawa słońce co wyczarujesz na tym poddaszu :) Ja również zaczynałam od poddasza :) to jest dobry początek ;)

      Usuń
  9. Gratulacje! Mi najbliżej jest do wnętrz w stylu Hampton. Mam jednak wątpliwości co do jasnych stołów z dekoracyjnymi nogami, widziałabym je raczej w bardziej swobodnym, romantycznym stylu prowansalskim. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och całkowicie rozumiem Twoją fascynację stylem Hampton :) serio :P

      Usuń
  10. ja jestem wlasnie na etapie odswiezania sypialni i z koniecznosci musze wymieszac style, godzinami przegladam pinterest szukajc inspiracji jak to zrobic ze smakiem. To jest wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest wyzwanie nie powiem, ja jeszcze do niedawna gustowałam w sielskim klimacie, aż tu nagle taki zwrot akcji :)

      Usuń
  11. A ja lubię szukać właśnie takich perełek za niewielkie pieniądze, które dzięki szlifierce i farbie mają szansę na nowy wygląd. Wtedy są wyjątkowe i wiele dla mnie znaczą :) O wiele więcej niż jakiś tam stolik za 5 tysięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :o) jak dobrze wiedzieć, że jest więcej osób podobnie do mnie myślących ;)
      Pozdrawiam, Kochana

      Usuń
  12. A ja się z Tobą zgadzam w 200%, bo tez tak mam;-) Co do Twoich rad n chomikowanie, to też tak mielismy;) Rozpalała nas taka radośc, ze idziemy na swoje, że raz po rz coś tam kupowalismy i chowaliśmy na strychu. O paru rzeczach po roku zupełnie zapomnieliśmy - wiesz jaka była wtedy radość???Bezcenne;)I także uwielbiam przerabiać, wyszukiwac perełek za małe pieniądze, bo kocham to robić;)i mieć satysfakcję!buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha pamiętam te łupy schowane na poddaszu :)
      Pozdrawiam kochana

      Usuń
  13. A propos urządzania. Gdyby teraz miała budować dom po raz drugi, najpierw zorientowalabym się w szerokościach mebli a dopiero potem stawiala ściany, bo obecnie musiałam się nieźle nakombinować, gdy zabrakło 4 cm aby coś się zmieściło,a wszyscy producenci zmówili się co do centymetrów. Inna kwestia kupowania drogich mebli. Jestem za renowacją tego co się ma (o ile jest to opłacalne) bądź szukania okazji i szaleństwa na pchlich targach:) Pozdrowienia gorące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę takie pomiary to całkiem niezły pomysł :) skąd ja znam te braki w centymetrach czy metrach ;)

      Usuń
  14. Cudowne inspiracje! Też staram się wyszukiwać fajną jakość za dobrą cenę. Częściej jednak zdarza mi się przytaszczyć coś z babcinego strychu, pchlego targu albo wystawki :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj moja znajoma ma taki strych i znosi ciągle jakieś perełki jakże Wam zazdroszczę :) takich strychów

      Usuń
  15. Mam nadzieję, że powstanie więcej podobnych wpisów. Są bardzo inspirujące!
    Po więcej inspiracji zapraszam do nas: https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że post przypadł do gustu powstaną nowe obiecuję :) Pozdrawiam

      Usuń
  16. Ach, jestem bardzo ciekawa, jak będzie wyglądał Wasz dom za 12 miesięcy. Widać, że masz plan, wizję i mnóstwo pomysłów, jak to wszystko zrealizować bez pójścia z torbami :-) Mocno trzymam kciuki, uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś muszę przyznać, że sama jestem ciekawa co uda mi się zrealizować przez kolejne 12 miesięcy :) może więcej niż zakładam? Pozdrawiam

      Usuń
  17. Ja uważam że najważniejsza jest wygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze bałam się tego typu rozwiązań. Są bardzo kuszące, ale wydają mi się niepraktyczne. Zapachy, nie zawsze przecież przyjemne, z kuchni mogą roznosić się po całym domu i przeszkadzać gościom. Walczy we mnie zwolenniczka tego typu rozwiązań z bardziej konserwatywnym podejściem. Co z tego wyniknie, czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń

TOP